 |
Śmiech to zdrowie
Każdy z nas na pewno zna powiedzenie, że śmiech to zdrowie. Jednak większość osób nawet nie podejrzewa, jak wiele jest w
nim prawdy.
Śmiech oddziałuje na wiele narządów naszego ciała i usprawnia ich funkcjonowanie.
Weźmy np. układ oddechowy. Gdy zaczynamy się śmiać, wtedy zamiast średnio pół litra powietrza, wdychamy go półtora litra. Dzięki temu nasz organizm zostaje lepiej dotleniony.
|
 |
|
 |
|
|
Kojąca lub pełna życia muzyka, tęczowe
barwy i zapach różany poprawią nastrój i wygnają depresyjne
nastroje. Gdy to nie wystarcza, pomóc może akupunktura
Zapachy nie tylko
przenikają do krwi jako lecznicze substancje chemiczne, ale także
stymulują pracę mózgu i poprawiają nastrój. W leczeniu
sezonowej depresji najlepiej sprawdza się olejek cytrynowy, pomarańczowy,
różany i sosnowy. Lawendowy działa kojąco i uspokajająco. Błogostan
wywoływany olejkami wyzwala pozytywne reakcje fizjologiczne, które
poprawiają nastrój i podnoszą kondycję zdrowotną ciała. Olejki
mogą być stosowane do masażu lub wdychane. Niektóre ośrodki spa
czy salony piękności wyposażone są w sauny z aromaterapią.
Akupunktura
Niekiedy depresję
można leczyć za pomocą akupunktury, ale jeśli dolega nam coś więcej,
niż jesienny spadek nastroju, przed taką terapią konieczna jest
konsultacja z lekarzem psychiatrą. - Niektórzy ludzie źle tolerują
leki. Akupunktura może być leczeniem wspomagającym leczenie
farmakologiczne lub samodzielnym. Jednak konsultacja z lekarzem
psychiatrą jest konieczna, a zabiegi powinien wykonywać lekarz
medycyny z naszym certyfikatem - mówi Piotr Woźniak, prezes
Polskiego Towarzystwa Akupunktury. Zaleca się jeden, dwa zabiegi w
tygodniu - w sumie około dziesięciu. Na stronie www.akupunktura.org
można odnaleźć kontakt do lekarzy zajmujących się akupunkturą.
Żółte
światło plus muzyka
Muzyka wpływa na
emocje i nastrój, dlatego może działać stymulująco na organizm
i przeciwdziałać depresyjnym nastrojom. - Pobudza lub uspokaja.
Utworów dynamicznych, z dominującym rytmem parzystym na dwie
drugie czy cztery czwarte, można słuchać rano i w ciągu dnia.
Wieczorem dobrze się wyciszyć, słuchając utworów refleksyjnych,
gdzie dominuje melodia. Uspokajają rytmy nieparzyste, na przykład
na trzy czwarte czy sześć ósmych - mówi muzykoterapeuta Władysław
Pitak
www.logos.pomorze.pl/pitak
Tempo tych utworów
nie powinno być szybsze niż akcja serca. Działanie muzyki można
wzmocnić przez żółte oświetlenie, które najkorzystniej wpływa
na nastrój. Jedną z głównych przyczyn sezonowej depresji jest właśnie
niedobór światła. W niektórych gabinetach odnowy biologicznej i
placówkach psychiatrycznych można skorzystać z seansów pod
specjalną lampą. Urządzenie można też kupić - to koszt ok. 650
złotych. Korzystnie wpływają również kolory, szczególnie żółty
i pomarańczowy.
Ewelina Jaworska
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek2_061124/dodatek2_a_2.html
|
Trening
autogenny Schultza
w opr. Władysława Pitaka
|
|
Wszystkim
znerwicowanym i cierpiącym na depresje i fobie społeczne
polecam TRENING
AUTOGENNY
SCHULTZA
.
TRENING
składa się z 6 elementów, które z siebie wynikają i następują
po sobie :
1. uczucie ciężaru,
2. uczucie ciepła,
3. regulacja pracy serca,
4. regulacja swobodnego oddychania,
5. uczucie chłodu na czole,
6. Modyfikacje osobowościowe
Ćwiczenie ma bardzo szerokie zastosowanie w leczeniu
wspomagającym przy różnego rodzaju neurozach i zaburzeniach
psychosomatycznych, dolegliwościach hormonalnych, w
neurologii, foniatrii, położnictwie, stomatologii i przy drobnych zabiegach chirurgicznych.
Trening
w opracowaniu i wykonaniu Władysława Pitaka jest nagrany na kasetach magnetofonowych, płytach audio CD,
video (VHS), płytach CD i wideo CD lub DVD, jest przydatny w
pracy psychoterapeutów, lekarzy, pielęgniarek, trenerów
sportowych, menadżerów, agentów ubezpieczeniowych, aktorów
i polityków.
Szczegóły zawarte są na stronie: www.logos.pomorze.pl/oferty
Pozdrawiam. Mooszelka
|
|
|
|
|
 |
nerwicę wyleczysz
śmiechem -
tabletki wyrzucisz do
kosza.
Zacznij
od nauki relaksacji.
Trening
Autogenny Schultza
To specjalna technika pozwalającą dość szybko i
skutecznie uzyskać efekt "spokojnego ciała", a w
ślad za tym - efekt wyciszenia psychicznego.
Wykorzystuje się tu wiedzę o tym, że napięcie fizyczne (mięśniowe)
pociąga za sobą napięcie emocjonalne i odwrotnie: napięciu
psychicznemu (emocjonalnemu) towarzyszy napięcie mięśni,
usztywnienie ciała.
Możemy zapanować nad psychiką poprzez
opanowanie ciała. W trakcie treningu autogennego prowadzonego
metodą Schulza dążymy do uzyskania rozluźnienia mięśni
kończyn i tułowia, a w efekcie - do uzyskania odprężenia
emocjonalnego. Odbywa się to poprzez przekazywanie
sobie autosugestii związanych z odczuwaniem ciężaru, a
potem ciepła.
|
Do jego przeprowadzenia najlepiej jest wybrać odosobnione,
zaciszne pomieszczenie. Może być lekko zaciemnione, co ułatwi
odizolowanie się od zakłócających spokój bodźców. Warto
zadbać o to, by było nam ciepło (ciepło sprzyja
rozkurczaniu się mięśni, co jest naszym pośrednim celem).
Trening
najlepiej przeprowadzać w pozycji leżącej, z lekko uniesioną
głowa (np. na małej poduszce). Nogi powinny leżeć
swobodnie wyciągnięte, ręce - lekko odsunięte od tułowia,
mogą być wygodnie ugięte w łokciach. Przymknięcie powiek
ułatwia koncentracje na kolejnych fragmentach ciała i wywoływanie
w nich uczucia ciężaru, a potem ciepła.
Zaczynamy ćwiczenia od dominującej ręki (zatem nie
wszyscy rozpoczynają od prawej!). Przygotowując się do
przeprowadzenia treningu, dobrze jest przyswoić sobie podane
instrukcje, tak aby nie trzeba było później odwoływać się
do tekstu, bo to rozprasza i utrudnia uzyskanie właściwego
efektu.
Trzeba pamiętać o tym, że nie wolno się spieszyć,
"poganiać" ciała gdyż wówczas trening
będzie nieskuteczny. Kolejne instrukcje powinny pojawiać się
dopiero wtedy, gdy poprzednie polecenie zostało już spełnione.
W pierwszych tygodniach najlepiej korzystać z gotowych instrukcji
nagranych na taśmie magnetofonowej lub płycie CD.
|
Podobnie jak wywoływanie uczucia ciężaru, tak wywoływanie
uczucia ciepła powinno odbywać się w takim tempie, na jakie
pozwoli nasz organizm.
Do kolejnych sugestii przechodzimy dopiero wówczas,
gdy uznamy, że uzyskane zostały wrażenia sugerowane wcześniej.
Przez kilka chwil pozostajemy w stanie wyciszenia,
odpoczywamy. Jeśli uznamy, że "pora wracać" nie
zrywamy się gwałtownie, lecz stopniowo aktywizujemy się,
aby w rezultacie uzyskanego odprężenia łagodnie wracać do
codziennych obowiązków
|
|
|
Półgodzinna relaksacja autogeniczna - daje często
lepszy wypoczynek, odprężenie niż dwugodzinny sen. Przynosi
ulgę ciału i wycisza emocje. Można ją dalej ćwiczyć i
rozwijać uzyskując coraz szybciej odprężenie. Z czasem
stan relaksu uzyskuje się w ciągu 10-15 minut.
Dobrze jest poprzedzić ćwiczenia autogenne kilkudniową
relaksacją progresywną Jacobsona. Uświadomienie sobie różnicy
między stanem napięcia a rozluźnienia ułatwia wykonywanie
treningu autogennego Schultza.
|
|
 |
|